My baby blue.

Czasami wystarczy zamknąć oczy, żeby przenieść się tam, gdzie nam dobrze. Zamknijcie je na moment. Gdzie teraz jesteście?

12

Ja jestem tam, gdzie mogę chodzić w szpilkach codziennie. Stąd wzięła się potrzeba posiadania nowej pary. Mam za dużo płaskich butów. Przyznaję się, bez bicia. Ale skąd te wyrzuty sumienia? Przecież nie traktuję ich kolekcjonersko, jak szpilki, a użytkowo! Hmm, może dlatego, że mnie rozleniwiły i zrobiły próżną. Przyznam się, ale tylko Wam (nie mówcie nikomu 😉 – przez ostatnie 2 tygodnie nie chodziłam w moich ukochanych monochromatycznych sliponach tylko dlatego, że nie chciało mi się wyczyścić białych spodów. Zdradziłam je na rzecz fuksjowej panterki i czarnych lordsów z ćwiekami. W końcu wzięły wspólną kąpiel i wszystko wróciło do normy – najpierw wybieram buty, na które mam ochotę i ubieram to, co do nich pasuje.
Tak też było z tymi błękitnymi szpilkami. Wahałam się między czerwienią, a nimi, a później zobaczyłam tą sukienkę i, jak nigdy, byłam zdecydowana.
Sukienka i szpilki to zawsze wyjątkowy zestaw. Kobiecy, ładny i niestety, niecodzienny. W moim odczuciu kobieta na szpilkach, takich prawdziwych, wysokich i w sukience to widok odświętny. Ja też niestety do tzw. codziennego biegania wybieram coś niższego, a w ciepłe dni nawet zupełnie płaskiego. Pewnie dlatego podczas każdego pakowania się na jakiś wyjazd węszę okazję na coś innego i mam przygotowany taki „odświętny zestaw”, tak nawet jak jadę w góry :)
Wiele razy moja siostra pyta, po co Ci to? Albo zabiera coś podobnego, wiedząc, że ja wzięłam. I razem szukamy okazji na elegancki look!
Kiedy byłam młodsza, zawsze zazdrościłam paniom w filmach, że nawet po domu chodzą w szpilkach – tak, każdy oglądał Dynastię, Zbuntowanego Anioła i Modę na sukces :)
Natomiast u nas chodzenie w szpilkach stało się stresujące.
Nie macie wrażenia, że każdy patrzy się na Was tak, że zaczynają się Wam plątać nogi?  Z drugiej strony ja także patrzę się na kobiety w szpilkach, ale mam nadzieję, że dodaje im to tylko pewności siebie.
O mojej mamie już wiele pisałam, ale i tu wspomnę. Gdyby Ona założyła płaskie buty, to dopiero byłby widok niecodzienny i śmieszny :) Bo moja mama nie potrafi chodzić w płaskich butach! Szczęściara! Zapewne od niej wzięło się moje przekonanie, że jeśli elegancko, to tylko na obcasach.

13

14

16

 

elikshoe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *