Wiosenne porządki

Zdjęcie ze strony 

Poczułam dziś zapach wiosny, wpuściłam go trochę do mieszkania i to było to „coś”. „Coś”, co pojawia się właśnie co roku, z pierwszymi oznakami jeszcze nie wiosny, ale przedwiośnia. 
Nie lubię go, ale w tym roku staram się zareagować w miarę wcześnie.Wiosnę lubię. Lubię za to, że budzi wszystko do życia.
Także mnie. Chętniej wychodzę z domu budzona blaskiem, może jeszcze nie gorącego, ale przyjemnego, radosnego słońca. Ale tylko w małym stopniu pomaga rozkwitać tak pięknie, jak drzewom, czy kwiatom. Żeby jakoś :) wyglądać w blasku jej słońca, trzeba się trochę napracować. Ja mam w sobie coś takiego, że czasami dociera do mnie, całkiem niepotrzebnie, dobrze znane hasło: odmień się na wiosnę. A że dużych zmian nie lubię, to jednak czuję, że już pod koniec zimy jestem taka szara i ponura jak pogoda za oknem. I to jest to „coś”, co martwi, ale i zmusza do działania. Zatem:
środa – fryzjer.
sobota – kosmetyczka,
a wcześniej zakupy.
I choć to same przyjemności, to niestety wiążą się z niemałymi wydatkami. I też dlatego nie lubię przedwiośnia :(
Też dlatego, że pozbywamy się dodatkowych warstw ubrania, a one odkrywają to, co całą zimę skrywaliśmy. I zapomnieliśmy?
Ja z wielkim zadowoleniem powiem, że ja nie !!
Bo choć zima rozgościła się w tym roku na dobre, to ja cały czas pamiętałam, że najdzie ten dzień, powtórzę jeszcze raz: to coś, ten powiew powietrza, który jednocześnie raduje nasze serca, ale i smuci. W tym roku znalazłam na to sposób !!

  • W porę ocknęłam się, że moja aktywność fizyczna nie może zapaść w zimowy sen i starałam się regularnie odwiedzać siłownię.
  • Chociaż jestem zmarzluchem i po gorącej kąpieli najchętniej okrywałam się ciepłym, nagrzanym na kaloryferze szlafrokiem i nie w głowie były mi nacierania się balsamami, kremami i innymi cudami, to używałam super nawilżającego żelu pod prysznic Lirene z oliwką z mango. Dzięki niemu moja skóra nie jest sucha.
  • Sprytnie zarządzałam swoim budżetem, aby móc odnowić swoją garderobę. 


Ale wcześniej musiałam zrobić miejsce na upragnione nowości, więc przyszedł czas na wiosenne porządki !! I tu czekała mnie miła niespodzianka !! 
Mam w swojej szafie kilka rzeczy, które nadal z powodzeniem założę na wiosnę, bo moda na nie trwa !!
Zaczęłam od butów oczywiście. I oto co zostaje:
Moje buty, które nadal będą modne w sezonie wiosna/lato 2013 lub takie, które są jak mała czarna, muszą być w każdej szafie i pasują na wiele okazji :

JAZZÓWKI W MĘSKIM STYLU
KALOSZKI MELISKI
TRAMPKI NA KOTURNIE

BOTKI W STYLU MILITARNYM, ZE ZŁOTYM SUWAKIEM I DODATKAMI

KLASYCZNE SZPILKI

SZTYBLETY
MELISKI
LAKIEROWANE BALERINKI 
TENISÓWKI ATMOSPHERE

KWIECISTE TENISÓWKI
MOKASYNY 
AŻUROWE KOZAKI


elikshoe

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *