Moje top ten : miejsce

 * Let’s go with me to the Tremiti Island!



 
Każdy z nas ma kilka rzeczy, miejsc, potraw, nawyków i oczywiście osób, bez których nie może żyć. Dla jednych są to przyzwyczajenia powstałe z wygody lub, aby ułatwić sobie życie.  Dla innych mogą to być zwykłe dziwacta. Dla mnie są to natomiast rzeczy, zachowania, miejsca i nawyki, z którymi jest mi fajniej, może nawet łatwiej, czy najzwyczajniej w świecie praktycznie i wygodnie. Są też ludzie, bez których nie potrafiłabym żyć.

Będę się starała przekazywać Wam moje obyczaje, które nazwę moje top ten, chociaż w zasadzie nie wiem, ile ich się nazbiera. Jest np. takie coś w moim życiu, coś, czego nie będę umiała Wam ani pokazać, ani w pełni opisać. Bowiem nie wyobrażam sobie, aby nie było we mnie i przy mnie spraw, wydarzeń, które sprawiają, że życie toczy się właśnie tak „osobniczo” i każdy z nas rysuje na swojej ścieżce życia COŚ, bez czego nie byłby sobą. A pzecież życie toczy się dalej i dalej i takich symboli nas kształtujących jest mnóstwo. Tak było z określeniem mnie jako kojekcjonerki butów. To nazwa symboliczna dla mnie. Trochę opisująca mnie, trochę prywatna, trochę kształtująca moją osobowośc i na pewno bardzo dla mnie ważna. I to jest właśnie takie niezidentyfikowane coś, co nadaje sens kolejnym zdarzeniom.

Na mojej liście top ten znajdują się rzeczy małe, począwszy od gumki do włosów, która wnosi ze sobą zarówno praktyczny, jak i symboliczny charakter, po większe, aż do ogromnych, jak spełniane marzeń i zaspokajanie ambicji. Ale po kolei. Dziś przyszedł czas na zupełnie coś innego.
Jedziemy na wycieczkę . . .

Nie tylko dziś mogę tam jechać. Wspomnienia – to też jedno z ważnych top ten. Trzeba je mieć.
Ale jeszcze nie odlatujcie w marzenia, tylko przeczytajcie i wybierzcie się tam!

 



To wyspy Tremiti.
Ogólnie kocham całe Włochy, ale to miejsce jest dla mnie symboliczne. Uleczyło moją duszę, pozwoliło poczuć się jak w raju. O to wtedy chodziło, znaleźć z dala od codzienności. To miejsce nie spełniło moich oczekiwań. Wrażenia są nie do opisania. Byłam w niebie. 

Na samo wspomnienie o tych fantastycznych miejscach zapiera mi dech w piersiach i odejmuje mowę, więc czytamy razem, bo tekst pochodzi ze str. http://joanna-kosinska.republika.pl/index.html

 Usytuowany 22 km od brzegów Gargano archipelag wysp Tremiti obejmuje 4 główne wyspy: San Nicola, San Domino, Caprara, maluteńki skrawek skały Cretaccio i odległą Pianosa.
Legenda głosi, że na wyspach tych osiedlił się Diomedeusz – towarzysz Ulissa z homerowskiej Odysei – po tym, jak odrył wracając z wojny trojańskiej, że został zdradzony przez całe swoje królestwo. Szukając swojego nowego miejsca na ziemi przybył na wyspy. Po jego śmierci Afrodyta zamieniła kompanów Diomedeusza w diomedeuszy – ptaki podobne do mew zamieszkujące wyspy.

Już w epoce romańskiej wspominało się o Triwerum lub Teutria, ale dopiero w średniowieczu mówi się o Tremitis. Skolonizowane przez Greków i Romanów. W XI wieku na wyspy dotarli Benedyktyni z Montecassino, wznosząc na wyspie San Nicola opactwo pod wezwaniem Najświętszej Marii. Po wielu wiekach spokojnego życia religijnego, pod koniec 1700 roku Burboni zmienili diametralnie charakter wyspy, zakładając tu więzienie. Ta nowa rola nie sprzyjała rozwojowi wyspy. Zaniepokojeni takim stanem rzeczy Burboni, aby ratować przyrost naturalny, sprowadzili tu z neapolitńskich tawern 200 urokliwych dziewcząt, z misją ponownego rozludnienia wysp.
Dziś na stałe mieszka tu około 400 osób, a rola wysp jako więzienia ostatecznie skończyła się wraz z epoką faszystowską – bo i faszyści zsyłali tu swoje ofiary.
[…]
Z czterech wysp zamieszkałe są tylko dwie: San Domino i San Nicola.
[…]
San Domino – pierwsza z zamieszkałych wysp […] Wszystkie swoje wdzięki prezentuje od strony morza. Wyłącznie tam zobaczycie każdą z wielu grot, skał o ciekawych formach i łuki wyrzeźbione w skałach. 
[…]
San Nicola to druga z zamieszkałych wysp. Nazwa jej wywodzi się od św. Mikołaja, patrona marynarzy. To centrum administracyjno – historyczne wysp. To tu znajduje się potężne opactwo założone przez Benedyktynów, przekszałcone na wieki w więzienie. Warto się wdrapać na górę,  bo zobaczycie stąd widoki na pozostałe wyspy i na przejrzystość wody. Nigdy ich nie zapomnicie!
[…]
Caprara – nazwa pochodzi prawdopodobnie od porastających wyspę kaparów. Niezamieszkała. To raj dla nurków. Od strony San Nicola zatopiona została na głębokości 14 metrów statua Ojca Pio. To właśnie tu zatrzymują się łódki na fantastyczną kąpiel, nie tylko z racji obecności Ojca Pio, ale przede wszystkim dla samej przyjemności pływania wśród ryb! Będą tak blisko, że poczujecie jak ocierają się o Wasze ciała!
Cretaccio to niewielki skrawek skały pomiędzy San Domino i San Nicola.
Pianosa oddalona jest od reszty archipelagu. Nie docierają tam objazdówki, ale wypożyczając ponton możecie do niej dotrzeć.
 
W drodze na i z wysp Tremiti bądźcie uważni, bo na tej trasie możecie spotkać dokazujące za statkiem delfiny! Mnie się to udało! I to było cudowne zakończenie pięknego dnia…

elikshoe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *